Jeśli ktokolwiek po poprzednim weekendzie wyścigowym miał obawy o tegoroczną formę Mercedesa, zespół Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team udowodnił podczas wyścigu o Grand Prix Arabii Saudyjskiej, że walka o podium oraz czołowe lokaty jest jak najbardziej realna. Przyjrzyjmy się nieco bliżej, jak cały weekend wyścigowy układał sie z perspektywy zespołu i jego kierowców: Lewisa Hamiltona i George’a Russella.
Nasz miniony występ w Bahrajnie nie był taki, jak byśmy chcieli. Ale to jest sytuacja, w której się znajdujemy, a samochód zaczyna działać już pełną parą. Rozumiemy go coraz lepiej i pracujemy, aby ustawić go w lepszym miejscu. To ekscytujące wyzwanie dla nas wszystkich.
Od Bahrajnu prowadzimy otwarte i szczere dyskusje, od których zaczęliśmy planować naszą walkę. W krótkim okresie, nie pozostawiamy kamienia na kamieniu w poszukiwaniu wydajności. W dłuższej perspektywie skupiamy się na naszym rozwoju, aby określić, w jaki sposób dostaniemy się na czoło stawki. Już czuć energię i determinację w naszych fabrykach i wiem, że utrzymają się one na długo.
W wyścigach samochodowych wszystko może się zdarzyć, więc będziemy pracować w Dżuddzie, aby zmaksymalizować każdą część naszych osiągów. Walczyć o każdy punkt, każdą pozycję i każdą milisekundę. To jedna z ogromnych zalet naszego składu kierowców z Lewisem i George’em. Jesteśmy kierowcami wyścigowymi i dajemy z siebie wszystko za każdym razem, gdy jedziemy na tor.
W ten weekend w Arabii Saudyjskiej dowiemy się więcej o bolidzie W14, jego charakterystyce i ograniczeniach. To zupełnie inny test niż w Bahrajnie i ciekawe będzie, jak zareaguje nasz samochód. Wprowadzamy kilka drobnych ulepszeń do konstrukcji boolidu: nie zmienią gry, ale mogą skierować nas we właściwym kierunku. I będziemy naciskać tak mocno, jak tylko możemy, aby stworzyć okazje – i miejmy nadzieję, że postawimy sami siebie w lepszym świetle niż w Bahrajnie.